Kiedy po wakacjach wracasz do domu dochodzisz do wniosku, że remontu nie możesz już odkładać w nieskończoność? A może już od dłuższego czasu towarzyszy Ci ta myśl? Niestety, często na słowach się kończy. Finalnie stwierdzasz, że to wina partnera, bo trudno go namówić do działania. Prawda jest jednak taka, że wina zawsze leży pośrodku. Jeżeli druga połowa opornie podchodzi do tematu mam dla Ciebie kilka trików. Myślę, że sprawdzą się również w Twoim przypadku.

Zaplanuj

Zacznij od planowania. Zastanów się co chciałbyś znaleźć w swoim wnętrzu. Zrób listę priorytetów – często nie możemy sobie pozwolić na to by umieścić w nim wszystko co wpisuje się z nasz gust. W tym wypadku często wybory determinuje metraż. Pomyśl bez czego nie wyobrażasz sobie swojego salonu czy kuchni. Co bardziej się sprawdzi – mała sofka czy duży narożnik, pojemna szafa w przedpokoju czy ławeczka, prysznic czy wanna?

Szukaj inspiracji

Kiedy przemyślisz powyższą kwestię – poszukaj inspiracji. Nie chodzi o to byś zrealizował wnętrze, które znajdziesz w katalogu. Tak naprawdę im więcej oglądamy tym więcej mamy pomysłów. Być może dzięki temu wpadniesz na naprawdę ciekawe rozwiązanie. Patrz całościowo – jak poszczególne elementy zostały do siebie dobrane, zauważ jak wiele jest rozwiązań. Pomoże Ci to określić w jakim stylu czujesz się najlepiej. Ważne by przestrzeń była funkcjonalna, ale też wpisywała się w Twój gust.

Przedstaw plan działania

Kiedy zaplanujesz już przestrzeń i zdecydujesz w jakim stylu ją urządzisz, wystarczy tylko to zrealizować. Usiądź z partnerem i przedstaw mu gotowy pomysł. Określ co musicie kupić i kiedy. Zobaczysz, że spotkasz się z inną reakcją niż zwykle. Pokażesz, że masz plan działania i kolejny krok ma szanse przebiegać znacznie sprawniej niż do tej pory.

Zakupy

Nie jedź na zakupy bez pomysłu na wnętrze! Z moich obserwacji wynika, że jest to najczęściej popełniany błąd. Godzinami chodzisz i szukasz mebli i dodatków. Jest tego tak dużo, że nie potrafisz stwierdzić, które będą najlepiej pasować. A może masz wrażenie, że wszystko jest takie samo? Wynika to z niczego innego niż braku pomysłu. Zamiast opuścić sklep z listą zamówionych produktów wychodzicie z kłótnią. Ważne jest więc, by wcześniej skupić się na planowaniu. Zobaczysz – zakupy będą trwały krócej i przebiegną efektywnie, kiedy będziesz szukać konkretnych produktów.

Realizacja

Udało się! Masz już wszystko by rozpocząć remont. Nie obawiaj się, że teraz musisz poczekać na rozpatrzenie podania przez męża. W momencie, kiedy powyższe punkty zrealizujesz, pokażesz, że Ty również chcesz zrobić tą metamorfozę szybko i bez komplikacji. Sama weź wałek i pracujcie razem. Wpłynie to pozytywnie na efekt końcowy 😉

Jeżeli szukasz większej dawki inspiracji zapraszam Cię na mój facebook (https://www.facebook.com/Ostatni-Element-1578336145622004/) i instagram (https://www.instagram.com/ostatni_element/)
Zapraszam!😉