Wielu z nas planuje remont i cieszy się na myśl o nowym wnętrzu. Jednak radość nie rzadko kończy się w momencie, kiedy trzeba wziąć się do pracy. Kiedy myślimy o wynoszeniu mebli, oklejaniu drzwi czy okien, ogarnia nas zniechęcenie i tak szybko jak wpadliśmy na pomysł zmian, tak szybko go porzucamy. W wypadku gruntownych zmian jest jeszcze gorzej. Skutkiem tego wszystkiego jest zły nastrój, bo przecież ileż można patrzeć na tą zniszczoną podłogę! Niestety wiele z nas zakłada, że remont musi się wiązać z dezorganizacją życia domowników przez okres trwania prac, wymawia się brakiem czasu, ilością pracy zawodowej czy brakiem funduszy. Jednak prawdziwą przyczyną – „zabiorę się za to w przyszły weekend” – jest lenistwo i zła organizacja.  Warto zatem, mieć coś w rodzaju planu działania. Aby ułatwić Ci, drogi czytelniku, pracę opiszę swoje triki, które ułatwiają mi pracę i sprawiają, że zmiany stają się przyjemniejsze.

  1. Zrób szkic

Nawet jeżeli nie posiadasz wyobraźni przestrzennej i nie masz pojęcia co do czego pasuje – zrób szkic. Może być na serwetce przy porannej kawie, nie musi być dziełem sztuki. Ma jedynie na celu „zwizualizowanie” pomysłu, który masz w głowie. Kiedy coś narysujemy sami jesteśmy w stanie wyłapać co nam nie odpowiada.

  1. Wykonaj pomiary

To one pokazują, ile tak naprawdę mamy przestrzeni i co jesteśmy w stanie w niej upchnąć. Może się okazać, że musimy zrezygnować w kilku mebli co – w wielu przypadkach – będzie na korzyść portfela. Odpowiada na najważniejsze pytania. Jakiej wielkości powinna być sofa? Na jaki duży stół możemy sobie pozwolić? Lepsza będzie witryna czy komoda? Pomaga określić nam rozmiary mebli, zdecydować się na określony styl czy zaplanować miejsce na coś szczególnego. Kiedy wybierzesz się do sklepu i spodoba Ci się komoda, a po zerknięciu na Twój plan okaże się za duża, być może będziesz musiał w niej zrezygnować lub wybrać mniejszą kanapę. Koniec końców unikniesz „zagracenia” czy własnego niezadowolenia.

  1. Szukaj inspiracji

Przeglądając kolorowe czasopisma wnętrzarskie nachodzi Cię refleksja „na obrazku wszystko wygląda ładnie”? „Moje wnętrze nigdy takie nie będzie!” Mylisz się! Najważniejsze jest znalezienie stylu, dojście do tego co lubisz a czego nie. Pomysły znajdziesz w wielu miejscach: w internecie, katalogach, galeriach wnętrz. Później wystarczy tylko konsekwentnie dobierać elementy, tak by zachować pożądany efekt.

  1. Ustal budżet

To pomoże Ci określić jakie kwoty możesz przeznaczyć na poszczególne rzeczy. „W jakiej cenie za metr kupić podłogę?”; „Jeżeli kanapa kosztuje więcej niż przewidywałem, muszę kupić tańszy stolik lub zrobić go sam.”; „Podoba mi się ta fototapeta, ale będę musiał z czegoś zrezygnować.” Niestety często lubią się przyplątać nieprzewidziane wcześniej wydatki, dlatego warto doliczyć do budżetu dodatkową sumę „na czarną godzinę”. Gdy okaże się, że została w portfelu możesz ją dołożyć do wakacyjnego funduszu.

  1. Przygotuj listę zakupów

Aby uniknąć dezorganizacji i chaosu przygotuj listę zakupów. Ważne by zrobić to odpowiednio wcześnie. Nie w dniu rozpoczęcia remontu. Jeżeli Ci to ułatwi możesz zrobić ich kilka: meble, materiały budowlane i wykończeniowe, farby, dodatki. Ważne by za każdą pozycją stał konkretny wybór. Jeżeli kanapa to model x firmy y, kafle w rozmiarze x w kolorze y. Idąc do sklepu kupisz tylko to co wcześniej planowałeś. W wyniku czego nie wybierzesz niczego nie pasującego i zmieścisz się we wcześniej ustalonym budżecie.

  1. Zrób zakupy wcześniej

Planowanie nie dotyczy tylko mebli, podłóg czy dodatków, ale także mniej fascynujących rzeczy jak gips czy taśma. Nie stracisz czasu na bieganie do sklepu w trakcie pracy, nie zapomnisz kupić folii. Ważne abyś wszystko zakupił wcześniej. Pozwoli Ci to od razu zabrać się do roboty i uniknąć kłótni.

  1. Organizacja pracy

Podziel się zajęciami z domownikami. Rozdziel obowiązki. Wstań rano. Zaplanuj czas rozpoczęcia i się go trzymaj. Pracuj!

Jak sam widzisz wszystko jest możliwe, jeżeli tylko dobrze planujesz. Przygotuj się do zmian odpowiednio wcześnie. Najczęściej remont odbywa się w weekend i jest na głowie pana domu. Tak więc masz ograniczony czas i często jesteś zdany sam na siebie. Aby wszystko poszło sprawnie planujcie razem wieczorami, po pracy i podzielcie się zadaniami. Nagrodą będzie samodzielnie wyremontowane, nowe wnętrze, którym możesz się pochwalić przed znajomymi a przy okazji spędzicie razem czas robiąc coś fajnego. Same korzyści! A teraz działaj! Nie odkładaj tego remontu w nieskończoność!

Aby się zmobilizować zerknij na poniższe zdjęcia. W dosłownie weekend odmieniliśmy wnętrze nie do poznania. Z pomieszczenia składowego –> w przestrzeń dla pierwszoklasisty. Dodam, że nie było to tylko odświeżenie pomieszczenia, a generalny remont. Obejmował zdjęcie starego ocieplenia dachu i założenie nowego, zmianę podłogi oraz wyrównanie ścian. A co najciekawsze cała metamorfoza wyniosła 3500 złotych i była wykonana przez domowników! Zobaczcie efekt przed i po!

 

a tak było przed…

 

Gabryś jest zachwycony swoim nowym pokojem 😉 a Wy co myślicie?